Na nowym, wśród obcych

Jak wyglądał Zgorzelec tuż po wojnie – w maju 1945 roku? To pytanie o pierwsze chwile naszego miasta zadaje sobie wielu mieszkańców. W powszechnym przekonaniu musiał być to czas równie niezwykły, jak niezwykłe są emocje towarzyszące odkrywaniu nieznanego lądu. Bo też i pierwsi zgorzelczanie byli niczym pionierzy Dzikiego Zachodu. Przybywali nad Nysę zaopatrzeni w nadzieję, jedną koszulę i puste kieszenie. Czekała na nich praca za miskę zupy, bochenek chleba i kąt pod dachem.

Często nienormowana, ponad siły i umiejętności, wymagająca niesłychanej kreatywności i samozaparcia. Jak uczyć bez podręczników? Jak oszklić okna bez szkła? Jak zdobyć pościel dla powstającego szpitala? Skąd wziąć paliwo, palto na zimę, jak uniknąć szabrowników i radzieckich maruderów? Jak poruszać się wśród niemieckich napisów i drogowskazów, gdzie każdy obcy na drodze może być uzbrojony i wcale nie przyjazny? Pierwsi zgorzelczanie musieli być ludźmi niezwykłymi, obdarzonymi wieloma talentami – przecież radzili sobie z tymi problemami, które nam współczesnym nie mieszczą się w głowach!

Wystawa „Na nowym wśród obcych” jest drugą próbą Muzeum Łużyckiego zmierzenia się z tematem czasu pionierów. Tym razem rzeczywistość zgorzelecka została zestawiona z szerszym kontekstem Dolnego Śląska. W ten sposób zwiedzający może uzyskać panoramiczny wgląd w czasy, gdy słowo „Polska” na Ziemiach Zachodnich brzmiało bardzo świeżo i było raczej synonimem nadchodzących zmian niż określeniem status quo. Zwiedzający może dowiedzieć się jak stawiano na nogi przemysł, jak organizowano kulturę, służbę zdrowia i oświatę. Kto czuwał nad bezpieczeństwem, a kto umacniał komunistyczną władzę. Z jakimi problemami zetknęła się raczkująca administracja i jak kiełkowała prywatna inicjatywa. Wystawa jest więc ciekawym wehikułem przenoszącym odbiorcę w czasy, gdy wszystko było możliwe, choćby i na przekór zdrowemu rozsądkowi.