Urbex

Na wystawie zaprezentował swoje zdjęcia młody zgorzelecki fotograf Jakub Purej. Jedną z największych pasji Jakuba Pureja jest zwiedzanie opuszczonych budynków i uwiecznianie ich niezwykłej atmosfery na zdjęciach. Nie jest typowym dokumentalistą, gdyż – jak sam mówi – jego celem podczas tych wypraw nie jest przedstawianie opuszczonych miejsc w formie suchego fotoreportażu.

Autor zawsze stara się w swoich pracach przemycić garstkę indywidualnych odczuć i opowiedzieć historię zapomnianych, często skrajnie zrujnowanych budynków w subiektywny, kontrastowy sposób. Fotograf podkreśla, że jego główną motywacją do zwiedzania miejsc opuszczonych nie jest chęć zatrzymania ich w kadrze, a przede wszystkim zaznanie niezwykłej atmosfery tych budynków, które funkcjonują niejako poza upływem czasu, pozostawione przez człowieka wchodzą w symbiozę z przyrodą i stanowią sztukę samą w sobie.

Zwiedzanie opuszczonych miejsc jest określane przez pasjonatów tej dziedziny jako urban exploration – w skrócie URBEX. Polska, w tym także nasz region jest bardzo atrakcyjny pod tym względem dla osób poszukujących zapomnianych, opuszczonych obiektów – pasjonaci przyjeżdżają na Dolny Śląsk nie tylko z innych obszarów Polski, ale też z innych krajów Europy.

Wystawa Pogranicze Śląska i Łużyc na mapach Muzeum Łużyckiego

Wystawa jest próbą ukazania ewolucji sposobu przedstawienia granicy i pogranicza Śląska i Łużyc w kartografii. Autorzy zadali sobie pytanie ? jak wyglądały próby ukazania tej przestrzeni pomiędzy XVI a XVIII w? Kierunki oraz zakres zmian, jakie zachodziły w tym czasie w kartografii, ukazano za pomocą konkretnych przykładów dzieł znanych autorów i wydawców. Można więc prześledzić drogę, jaką przebyła nauka portretująca przestrzeń na płaszczyźnie ? od prymitywnych przedstawień ogólnych do skomplikowanych, wiernych odwzorowań, będących owocem wieloletnich badań terenowych, obserwacji i obliczeń matematycznych.

Wystawa aktualna, trwa do 10.03.2014

Na wystawie zaprezentowano prace wybitnego Zgorzelczanina – Bartłomieja Scultetusa, autora pierwszej mapy Łużyc. Ten wyjątkowy człowiek ? burmistrz miasta, uczony i kartograf stworzył wiekopomne dzieło, które na 200 lat stało się wzorem dla przedstawień tej części Europy.

Zwiedzający wystawę ma też wyjątkową okazję zajrzeć pomiędzy zaułki XVI wiecznego Zgorzelca ? potężna, drzeworytowa grafika Metzkera powala na bliski kontakt z życiem dawnego miasta oraz daje możliwość podpatrzenia sportretowanych na niej mieszkańców.

W salach Muzeum Łużyckiego zawisły również dzieła innych wybitnych przedstawicieli XVI, XVII i XVIII w. – Mercatora, Zürnera, Helwiga, Gibsona, Orteliusa, Homanna, Jonasza Scultetusa i innych. Wszystkie zabytki zaprezentowano w sposób umożliwiający bliski kontakt z mapą. Dzięki temu, zwiedzający ma szansę przenieść się na chwilę w czasy, gdy kartografia była źródłem nie tylko wiedzy geograficznej, ale dostarczała również doznań estetycznych i duchowych. Nie sposób bowiem oprzeć się wrażeniu, że opatrzone pięknymi kartuszami, miniaturami, opisane wyszukaną czcionką mapy nie są unikalnymi dziełami sztuki.

Zgorzelec – Elbląg – Historie równoległe

Zgorzelec – Elbląg – Historie równoległe to wystawa, która miała przybliżyć odbiorcy realia średniowiecznego, kupieckiego miasta.

Dzięki trwającym od trzydziestu lat badaniom wykopaliskowym w Elblągu dysponujemy dziś olbrzymim materiałem badawczym. Za pomocą pozyskanych przez archeologów zabytków z elbląskiej starówki pokuszono się o rekonstrukcję na zasadzie analogii. Autorzy wystawy zaryzykowali tezę, że życie w średniowiecznym Zgorzelcu i Elblągu w znacznej mierze było podobne. Uniwersalizm średniowieczny przejawiał się przecież w wielu płaszczyznach ? w modzie, architekturze, zwyczajach czy sposobie bycia. Dzięki rozbudowanym szlakom handlowym takie same wyroby rzemiosła europejskiego trafiały do domów kupców obu miast.

Pokazywane przedmioty często były bardzo rzadkie – jak renesansowa, świetnie zachowana giterna, piętnastowieczne okulary czy niemalże nienaruszone przez czas ciżmy. Takie niezwykłe zabytki przyciągały skutecznie zwiedzających.

Na nowym wśród obcych

Celem wystawy było uchwycenie i sportretowanie krótkiego wycinka z dziejów Zgorzelca. To tutaj, w pierwszej dekadzie lat powojennych miał miejsce unikalny proces powstawania polskiego miasta. Wystawa odwoływała się do emocji mieszkańców ? opowiadała ich własne, prywatne historie, kreśliła życie codzienne ich rodziców i dziadków w pierwszych latach powojennych.

Autorzy ukazali problemy dnia codziennego pierwszych zgorzelczan ? powszechne braki zaopatrzeniowe, komunikacyjne, szabrownictwo i ciągły niepokój związany z bliskością granicy. Z drugiej strony sportretowano klimat budowy nowego ładu ? otwieranych szkół, urzędów, zakładów pracy.

Zgorzelczanom bardzo spodobał się happening na rozpoczęcie wystawy ? rekonstrukcja historyczna przemarszu ?nowych zgorzelczan? z dworca PKP w okolice muzeum. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób, w tym mieszkańcy miasta, którzy w ten sposób odpowiedzieli na apel w prasie. Poprzebierani w stroje z epoki, z kartonowymi walizami i tobołami ruszyli w pochodzie uczestnicząc w zabawie.

Opowiadając historie polskich osadników – przesiedleńców, repatriantów i depatriantów, osadników wojskowych i cywilnych – nie sposób zapomnieć też o tych, którzy przecież opuścili swoje ojcowizny by zrobić miejsce dla polskich gospodarzy. Na wystawie opowiadającej o losach Polaków koniecznie musiało się znaleźć wspomnienie o Niemcach

.

Zaginiona dzielnica

Wystawa ? Zaginiona dzielnica? prezentowała zdjęcia Roberta Scholza. Fotograf ten portretował miasto na przełomie XIX i XX w. Wystawa ukazała fragment jego prac dotyczący dzielnicy dzisiejszego Zgorzelca ? Przedmieścia Nyskiego.

Niezwykle ostre, wystudiowane widoki ulic, kamienic, portrety ówczesnych mieszkańców wydrukowane w dużym formacie robiły kolosalne wrażenie. Bardzo popularny okazał się mały album towarzyszący wystawie. Dziś części kamienic przedstawionych na wystawie już nie ma. Całkiem pokaźna część przedmieścia jest rekonstruowana i rewitalizowana. Zwiedzający mogli więc konfrontować rzeczywistość, porównywać i oceniać prowadzone współcześnie prace.