Odwołany wykład

Z przykrością informujemy, że zaplanowany na dziś (tj. 21.02) wykład Krzysztofa Korzonkowskiego nie odbędzie się z powodu choroby autora. O nowej dacie wykładu poinformujmy w terminie późniejszym. Jednocześni, zapraszamy do zwiedzania wystawy ?Wycinanka żydowska? która będzie dziś bezpłatnie dostępna w godzinach 17:00 ? 19:00. Za utrudnienia serdecznie przepraszamy.

Wykład „Krajobraz wojenny Puszczy Zgorzeleckiej”

Muzeum Łużyckie w Zgorzelcu w ramach obchodów 70-tej rocznicy forsowania Nysy Łużyckiej ma przyjemność zaprosić Państwa 18 kwietnia (sobota) o godzinie 17-tej do Domu Jakuba Böhme (ul. Daszyńskiego 12) na wykład pt. ?Krajobraz wojenny Puszczy Zgorzeleckiej, Pobojowisko nad Nysą Łużycką w świetle badań archeologiczno-antropologicznych? dotyczący prowadzonych przez zespół naukowców z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu badań historyczno-przyrodniczych w rejonie Prędocic. Badania, wykonywane z zastosowaniem nowoczesnych technik (np. skaning laserowy, prospekcja geofizyczna i lotnicza), mają na celu odszukanie i zadokumentowanie reliktów pobojowiska, a tym samym uzupełnienie wiedzy o historii bitwy oraz o krajobrazie kulturowym Puszczy Zgorzeleckiej.
W trakcie prelekcji prowadzonej przez dr Pawła Konczewskiego, dr Jacka Szczurowskiego i mgr Pawła Zawadzkiego przedstawione zostaną metody pracy badaczy oraz ukazane pierwsze wyniki badań: relikty systemu fortyfikacji polowych, groby ofiar wojny, przedmioty porzucone i zagubione w trakcie bitwy oraz będące jej następstwem zniszczenia puszczańskiej sieci osadniczej.

 

Jakob Böhme i jego światowe znaczenie

Muzeum Łużyckie w Zgorzelcu serdecznie zaprasza na wykład Światosława Nowickiego pt. ” Jakob Böhme i jego światowe znaczenie”. Wykład odbędzie się o godzinie 18:00, dnia 19 marca 2015 roku w Domu Jakuba Böhme przy ul Daszyńskiego 12.

Światosław Nowicki, syn profesora filozofii, Andrzeja Nowickiego, urodzony 25.01.1947 w Mediolanie. W roku 1969 ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1969-1981 wykładał filozofię na różnych wyższych uczelniach warszawskich. Od wielu lat uprawia wolny zawód tłumacza literatury filozoficznej, przekładając z języka niemieckiego, francuskiego i łacińskiego. Szczególne znaczenie w jego dorobku ma siedem tomów Hegla, którym zajmuje się od roku 1969 jako komentator, tłumacz i autor licznych artykułów. W roku 2013 wydał też przekład ?Sześciu punktów teozoficznych? Jakoba Böhme, z obszerną przedmową i komentarzami. Od 1984 interesuje się ezoteryką. Jest współautorem książki astrologicznej ?Cykle zodiaku? oraz ?Tarota Apokalipsy? ? książki (wyd. 2011) i talii kart (wyd. 2013). Jest aktywnym członkiem warszawskiego Klubu Gnosis (w latach 2000 ? 2009 był jego prezesem).

Przedmiotem wykładu będzie charakter, sens i znaczenie dzieła Jakoba Böhme. Omówiony zostanie jego wpływ na filozofię niemiecką, w szczególności na Hegla, oraz kwestia przypuszczalnych związków gnozy Böhmego z kabałą. Autor będzie bronił tezy, że idee myśliciela zgorzeleckiego nie zostały jeszcze w zadowalający sposób zasymilowane, co stanowi dla niego obiecującą perspektywę na przyszłość.

Fotografia Stefana Arczyńskiego

Stefan Arczyński zetknął się z fotografią w 1934 roku. Cztery lata później jako obywatel III Rzeszy został wcielony do batalionów robotniczych (Arbeitsdienst), a po półrocznej służbie powołany do służby w Luftwaffe. Fotografii zawdzięcza to, że skierowano go do obróbki zdjęć lotniczych, dzięki czemu uniknął bezpośredniego uczestnictwa w ataku na Polskę. Wraz ze swoją jednostką lotniczą stacjonował początkowo we Francji, potem przez Polskę, Ukrainę został przeniesiony pod Stalingrad.

4 stycznia 1944 roku został poważnie ranny, unikając cudem śmierci w kotle stalingradzkim. Po rekonwalescencji ponownie wysłano go na front wschodni. Po zakończeniu wojny, w 1945 roku, dostał się do niewoli radzieckiej na Łotwie. Dzięki patriotycznej przeszłości ojca i jego członkostwu w Związku Polaków w Niemczech wydostał się z niewoli. Przekazany przez Rosjan w ręce władz polskich, trafił do obozu przejściowego koło Poznania.

Po uzyskaniu obywatelstwa polskiego, dzięki pomocy władz w Kamiennej Górze, Arczyński otworzył tam w 1946 roku swój pierwszy po wojnie warsztat fotograficzny. W 1950 roku przyjechał do Wrocławia. Uzyskał status twórcy, wstępując do Związku Polskich Artystów Fotografików i zaczął dokumentować powojenne zniszczenia Wrocławia i Dolnego Śląska, starą i nową architekturę, rodzące się życie kulturalne miasta i regionu. Potem sfotografował prawie całą Polskę. Odbył wiele zagranicznych podróży, był na wszystkich kontynentach świata, zrobił setki tysięcy zdjęć. Zrealizował setki wystaw, wydał dziesiątki albumów.

Wernisaż wystawy fotografii Stefana Arczyńskiego odbędzie się w Muzeum Łużyckim 4 grudnia o godzi. 18:00 w Domu Jakuba Bohme, przy ul. Daszyńskiego 12

Muzealia wracają z konserwacji

Do Muzeum Łużyckiego powróciły w ostatnich dniach dwa ciekawe zabytki przekazane do konserwacji do Ośrodka Studyjno-Magazynowego Zabytków Archeologicznych funkcjonującego przy muzeum w Głogowie. Są to szabla i pałasz odkryte przypadkowo w sierpniu 2011 r. w Bogatyni podczas prac ziemnych związanych z instalacją sieci ciepłowniczej.

Dzięki specjalistycznym zabiegom odzyskały one wiele ze swojego pierwotnego wyglądu, a szybko postępująca uprzednio korozja została powstrzymana. Stan ich zachowania ?przed i po? konserwacji udowadnia jak ważne jest właściwe zabezpieczenie przedmiotów zabytkowych.

Na szczególną uwagę w tej sprawie zasługuje wzorcowa postawa przypadkowego znalazcy tych cennych przykładów broni białej, Pana Pawła Wojnarowskiego z Bogatyni, który z własnej inicjatywy natychmiast po dokonanym odkryciu zgłosił je do właściwych służb ochrony zabytków, a później ściśle współpracował z Muzeum Łużyckim, do zbiorów którego przekazał ostatecznie odkryte przez siebie zabytki.

Uratowane egzemplarze białej broni były w powszechnym użyciu w osiemnastym stuleciu. W przypadku szabli, datowanie jest bardzo precyzyjne, ponieważ w czasie konserwacji uwidoczniła się wygrawerowana na niej data 1758 r.  Być może więc była ona świadkiem wydarzeń zwanych wojną siedmioletnią ? ogólnoeuropejskiego konfliktu zbrojnego. Jednym z jego krwawych epizodów była bitwa pod zgorzeleckim Ujazdem w 1757 r. Wówczas to starły się armie Prus i Austrii. Na małym, skrawku ziemi zgorzeleckiej stanęło naprzeciw siebie ponad 30 tysięcy ludzi.

Całodzienny bój o ufortyfikowany obóz w rejonie dzisiejszej ulicy Leśnej był niezwykle zajadły. Od strony Studnisk nieustannie bombardowała austriacka artyleria, a piechota szturmowała raz za razem pozycje pruskie.  Osiemnastowieczna sztuka wojenna nie liczyła się z życiem żołnierzy ? uformowani w linie piechurzy szli wyprostowani naprzeciw gradom kul. Nic więc dziwnego, że łączne straty obu stron wyniosły ok. 4000 zabitych.  Wśród poległych znalazł się również świetny pruski generał Hans Karl von Winterfeld, którego żołnierze, widząc śmiertelną ranę wodza wycofali się za Nysę poddając tym samym bitwę.

Czy szabla i pałasz uczestniczyły w starciu pod Ujazdem? Jest to całkiem prawdopodobne. Nigdy się tego nie dowiemy, ale jeśli nawet nasze przypuszczenia są mylne, zabytki te i tak są świadkami ciekawej i burzliwej epoki. Szczególnie cennymi, bo związanymi z naszym regionem.

Piotr Zubrzycki